Skip to main content

Różne Rodzaje Pracy Nad Swoją Grą Wewnętrzną.

Wiesz już, że Męska Gra dzieli się na Grę Zewnętrzną i Grę Wewnętrzną.

W tym poście skupię się na różnych podejściach terapeutycznych, z których możemy korzystać, aby wprowadzać pozytywne zmiany i poprawki w swojej Grze Wewnętrznej.

Na wstępie ważna uwaga!

Każdy człowiek znajduje się w innym miejscu swojego życia. Mamy różne doświadczenia z przeszłości i zmagamy się z odmiennymi emocjonalnymi oraz mentalnymi trudnościami. To, co dla jednych stanowi poważny problem, dla innych może wydawać się czymś błahym — a nawet przejawem użalania się nad sobą.

Nie chodzi o ocenianie, lecz o wspieranie drugiej osoby w tym, z czym się zmaga.

Każdy ma inną drogę. Niektórzy potrzebują dłuższej psychoterapii, inni — tylko iskry inspiracji lub wsparcia ze strony trenera lub terapeuty. Są też osoby, którym najbardziej pomoże mentor, krok po kroku towarzyszący im w realizacji marzeń i celów.

Istnieją pewne wzorce przeżywania oraz uniwersalne problemy, z którymi mężczyźni często zmagają się w relacjach damsko-męskich. Każdy człowiek jest jednak na swój sposób wyjątkowy i kroczy własną, niepowtarzalną drogą. Dlatego tak ważne jest zarówno rozumienie schematów, które prowadzą do trudności, jak i znajomość sposobów ich rozwiązywania — przy jednoczesnym zachowaniu indywidualnego podejścia do każdej osoby.

A teraz przyjrzyjmy się psychologicznym i psychoterapeutycznym podejściom do pracy z Grą Wewnętrzną,

Najpierw jednak kilka słów wstępu.

Proces zmiany został opisany przez Prochaskę i DiClemente. Autorzy wskazują na to, że człowiek, który wprowadza zmiany w swoim życiu (np. rzuca palenie) często przechodzi przez kilka faz. Te fazy to:

1.   Prekontemplacja - Osoba nie dostrzega jeszcze problemu lub nie planuje zmiany.

2.   Kontemplacja - Pojawia się świadomość problemu i rozważanie zmiany, ale bez działania.

3.   Przygotowanie - Planowanie konkretnych kroków i gotowość do działania.

4.   Działanie - Aktywne wprowadzanie zmiany w życie.

5.   Podtrzymanie - Konsekwentne trzymanie się planu, podtrzymanie nowych nawyków i zapobieganie nawrotom.

6.   Nawrót - Często dochodzi do nawrotu i trzeba ponowić proces.

Piszę o fazach zmiany, ponieważ w kontekście psychoterapii i rozwoju osobistego dzielę pracę nad sobą na dwa zasadnicze etapy.

1.   Pre-Zmiana (Pre-Terapia) – to praca z osobą znajdującą się w fazie prekontemplacji lub kontemplacji. Celem tego etapu jest budowanie motywacji do zmiany, ujawnianie mechanizmów obronnych oraz rozpoznawanie błędów poznawczych. Ogromną rolę odgrywa tutaj odpowiednie podejście terapeutyczne, które samo w sobie nie stanowi jeszcze pełnoprawnej terapii, lecz często stanowi wstęp do tego, co nazywam Właściwą Terapią.

Mowa tu oczywiście o Dialogu Motywującym — podejściu, które pomaga osobie uświadomić sobie wewnętrzne konflikty (ambiwalencje względem zmiany) i zbudować autentyczną gotowość do zmiany.

2.   Właściwa Zmiana (Właściwa Terapia) – to praca z osobą, która jest już zmotywowana do zmiany i potrzebuje konkretnych metod oraz narzędzi, które poprowadzą ją w stronę realnej transformacji.

Na tym etapie wykorzystuje się różne nurty psychoterapeutyczne i podejścia terapeutyczne, dostosowane do indywidualnych potrzeb. Do tych nurtów i podejść należą:

a.    Psychoterapia psychodynamiczna.

Skupia się na odkrywaniu nieświadomych mechanizmów, które wpływają na ludzkie zachowania i emocje.

W kontekście relacji damsko-męskich pomaga zrozumieć, jakie mechanizmy obronne uruchamiają się u mężczyzn oraz z jakimi konfliktami psychicznymi się mierzą.

b.   Psychoterapia humanistyczna.

Koncentruje się na rozwoju potencjału człowieka, poczuciu własnej wartości i autentyczności.

W odniesieniu do relacji damsko-męskich pomaga budować pewność siebie i autentyczność w kontaktach z kobietami, ułatwia wyrażanie własnych potrzeb i emocji bez lęku przed odrzuceniem.

c.    Psychoterapia systemowa.

Analizuje jednostkę w kontekście systemów, do których należy — rodziny, bliskich relacji, społeczności.

W odniesieniu do relacji damsko-męskich pomaga zrozumieć wzorce komunikacji i role oraz wprowadzać zmiany w interakcjach, które generują konflikty lub napięcia.

d.   Psychoterapia poznawczo-behawioralna.

Koncentruje się na zmianie nieadaptacyjnych myśli i zachowań, które podtrzymują problemy psychiczne.

W kontekście relacji damsko-męskich pomaga rozpoznawać i przekształcać negatywne przekonania o sobie i kobietach oraz wspiera rozwój skutecznych strategii komunikacji i radzenia sobie z odrzuceniem.

e.    Psychoterapia skoncentrowana na emocjach.

Skupia się na identyfikowaniu, przeżywaniu i przekształcaniu emocji, które są źródłem trudności.

W odniesieniu do relacji damsko-męskich pomaga w lepszym rozpoznawaniu własnych uczuć, radzeniu sobie z lękiem i złością oraz w tworzeniu głębszych, autentycznych więzi z kobietami.

f.     Hipnoterapia.

Wykorzystuje stan hipnozy do pracy z podświadomymi przekonaniami i emocjami.

W kontekście relacji damsko-męskich pomaga przełamywać blokady emocjonalne i ograniczające przekonania, np. poczucie niedostatecznej atrakcyjności, lęk przed odrzuceniem czy trudności w inicjowaniu kontaktu z kobietami.

g.   Psychoterapia integracyjna.

Łączy różne podejścia terapeutyczne w zależności od potrzeb klienta.

W odniesieniu do relacji damsko-męskich pomaga dobierać najbardziej efektywne techniki do pracy nad konkretnymi problemami i nad własną Grą Wewnętrzną, np. przez połączenie pracy nad emocjami, przekonaniami i zachowaniami.

To czym szczególnie interesuje się w pracy z moimi klientami, to podejście integracyjne, ponieważ uważam, że w elastyczności i różnorodności tkwi siła.

Jestem również zwolennikiem podejść opartych na nauce, co nie oznacza wyłącznie oceny skuteczności metod terapeutycznych na podstawie dowodów (Evidence-Based). Chodzi także o to, aby teorie, na których opierają się podejścia psychoterapeutyczne, spełniały kryteria teorii naukowych, były spójne i dobrze ugruntowane w wiedzy psychologicznej.

I w tym miejscu pragnę wspomnieć o tym, że rozwijam swoje trzy niezależne metodologicznie podejścia do pracy nad zmianą. Integruje te trzy podejścia w mojej pracy z klientami. Te podejścia to:

1.   ZPP – Zintegrowane Podejście Psychodynamiczne.

Nie nazywam tego podejścia „terapią”, ponieważ teorie psychodynamiczne nie spełniają rygoru naukowego. Trzeba je traktować raczej jako użyteczne metafory, które pomagają zrozumieć dynamiczność ludzkiej psychiki.

ZPP integruje przede wszystkim podejścia Junga i Freuda i koncentruje się na pracy z wewnętrznymi konfliktami, mechanizmami obronnymi oraz archetypami (uniwersalnymi wzorcami przeżywania).

2.   ZTTP – Zintegrowana Transteoretyczna Terapia Poznawcza.

Jest to połączenie kilku podejść terapeutycznych: klasycznej Terapii Poznawczej (TP) – przez niektórych błędnie nazywanej dziś Terapią Poznawczo-Behawioralną (CBT), Racjonalno-Emotywnej Terapii Behawioralnej (REBT) – w Polsce stosunkowo mało znanej, oraz Racjonalnej Terapii Zachowania (RTZ) – uproszczonej wersji REBT opracowanej przez Maxie Maultsby’ego, ucznia Alberta Ellisa, twórcy REBT.

ZTTP koncentruje się przede wszystkim na modyfikowaniu dysfunkcyjnych interpretacji, ocen, wniosków i przekonań. W grę wchodzi tutaj rozpoznawanie i eliminowanie błędów poznawczych.

3.   BNM – Behawioralno-Neuronalna Modyfikacja.

BNM wywodzi się z mojej ukochanej Analizy Zachowania (AZ) oraz terapii tzw. Trzeciej Fali Terapii Behawioralnych, które możemy zaliczyć do Klinicznej Analizy Zachowania.

Podejście to ujmuje wszystkie procesy uczenia się, zachowania, emocje i doznania cielesne w ramy terminologiczne oparte na operacjonizmie, z uwzględnieniem wpływu otaczającego nas środowiska. Merytorycznie BNM jest bardzo uporządkowane, a jednocześnie stanowi złożone i wszechstronne narzędzie pracy z ludzkim cierpieniem psychicznym – i nie tylko.

BNM koncentruje się na analizie naszych przeszłych doświadczeń (historii uczenia się) oraz na skrupulatnym modyfikowaniu całych łańcuchów dysfunkcyjnych zachowań. Obejmuje to zarówno zachowania prywatne – myśli, emocje i doznania cielesne – jak i zachowania publiczne, czyli te, które mogą być dostrzegane przez zewnętrznego obserwatora.

W tym miejscu chciałbym jeszcze napisać o czynniku, który utrudnia ludziom zmianę.

Jako ludzie mamy naturalną tendencję do podążania w kierunku tego, co jest nam znane i do czego się przyzwyczailiśmy. Może w pewnym stopniu przyciąga nas coś nowego, możemy pragnąć zmian, ale bardzo często i tak wracamy do tego, co już znamy. To między innymi dlatego kobiety, które rozstały się z toksycznym partnerem, często zaczynają spotykać się z innymi osobami o podobnie toksycznych zachowaniach.

Jesteśmy istotami podatnymi na błędy poznawcze, które na drodze do zmiany często nas zatrzymują. Na przykład, gdy jesteśmy smutni, mamy tendencję do szukania bodźców zgodnych z naszym nastrojem – zjawisko to nazywa się heurystyką afektu. Szukamy więc smutnych filmów czy muzyki, tym samym pogłębiając melancholijny nastrój.

Podobnie dzieje się z naszymi przekonaniami. Mamy tendencję do wybierania i zgadzania się z treściami, które potwierdzają nasze obecne przekonania, nawet jeśli utrzymują one nasze problemy.

Dźwignia do zmiany często leży w braku zaufania do samego siebie. Chodzi tu o zakwestionowanie własnych sposobów myślenia, nieposzukiwanie potwierdzenia dla dysfunkcyjnych przekonań oraz podejmowanie działań, które nie podążają za emocjami, jakie w danym momencie czujemy. To podejście jest kontrintuicyjne i może wywoływać poczucie, że „zdradzamy samych siebie”.

Wiele treści, które znajdziesz w tzw. manosferze (jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij – TUTAJ), ma na celu potwierdzanie pewnych dysfunkcyjnych sposobów myślenia mężczyzn. W rzeczywistości nie chodzi tam o zmianę, lecz o dopasowanie przekazu pod mężczyzn, aby zyskać ich zaangażowanie i jakieś korzyści.

Jest to podobne do działań polityków w kampaniach wyborczych – obiecują ludziom różne rzeczy, mówią to, co chcą oni usłyszeć, wyłącznie po to, aby zdobyć głosy. Sztandarowym hasłem jest tu: „A co szkodzi obiecać?”.

Podkreślam, że zmiana często wyrasta z miejsca, jakim jest kwestionowanie własnych punktów widzenia, przekonań, a czasem nawet wartości, oraz z odmowy działania pod wpływem emocji, które się odczuwa. Zamiast poszukiwać potwierdzenia swoich dysfunkcyjnych sposobów myślenia o sobie, o kobietach czy o sferze relacji damsko-męskich, trzeba odwrócić się od swoich przekonań i otworzyć umysł na nieznane. Przeszkodą może być też dysonans poznawczy, z którym będzie trzeba się zmierzyć. Kolejnym kluczem do zmiany jest wzięcie odpowiedzialności za swoje życie, za swój los, i nieoglądanie się na innych.

Chcę przez to powiedzieć, że jest ratunek dla nieszczęśliwych mężczyzn, którzy często nie potrafią przyznać się do własnej niedoli i udają, że wszystko jest w porządku. Jest ratunek dla tych, którzy uważają, że kobiety są beznadziejne, świat jest beznadziejny, i oni sami są beznadziejni – albo odwrotnie, że są wspaniali, ale brak wartościowych kobiet sprawia, że te „obrzydliwe i zepsute” nie zasługują na ich uwagę i czas.

Nie twierdzę, że zmiana zawsze będzie łatwa. Chcę jednak podkreślić, że bardzo często jest możliwa. Proces prowadzący do niej może wydawać się kontrintuicyjny, a na drodze do zmiany łatwo wpaść w sidła ludzi, którzy mówią innym to, co chcą oni usłyszeć, grają na słabościach ego i wykorzystują błędy poznawcze.

I na koniec ważne przypomnienie.

Warto pamiętać, że Gra Wewnętrzna i Gra Zewnętrzna działają w sprzężeniu zwrotnym.

Dobra praca nad sobą w sferze wewnętrznej bezpośrednio przekłada się na sposób, w jaki wchodzimy w interakcje z kobietami. Analogicznie, pozytywne doświadczenia w kontaktach z innymi mogą wzmacniać pewność siebie i motywację do dalszego rozwoju wewnętrznego.

Moje integracyjne podejście do pracy nad Grą Wewnętrzną łączy różne podejścia terapeutyczne, co pozwala pracować zarówno z myślami, emocjami, odczuciami cielesnymi jak i zachowaniami. W kontekście Gry Wewnętrznej oznacza to:

1.   Rozpoznawanie mechanizmów obronnych, wewnętrznych konfliktów i rozwiązywanie ich w taki sposób, aby móc działać w zgodzie ze swoimi wartościami i w swoim najlepszym interesie.

2.   Rozpoznawanie i zmienianie nieadaptacyjnych przekonań. Chodzi tutaj o identyfikowanie myśli, które ograniczają pewność siebie w kontaktach z kobietami, np. „Nie jestem wystarczająco atrakcyjny aby…”.

3.   Pracę z emocjami i doznaniami w ciele. Chodzi tutaj o rozpoznawanie, gotowość do przyjmowania oraz o przekształcanie emocji i doznań cielesnych, które blokują inicjatywę lub powodują paraliż w relacjach.

4.   Świadome kształtowanie zachowań. Chodzi tutaj o  wprowadzanie zmian w zachowaniach i wprowadzanie nowych, konstruktywnych strategii w interakcjach z kobietami.

5.   Integracja myśli, emocji, doznań w ciele  i zachowań. Nie chodzi tylko o zmianę myśli, emocji, doznań w ciele i zachowań. Chodzi o spójność wewnętrzną i zewnętrzną, która jest spoiwem Gry.

Praca nad Grą Wewnętrzną prowadzi do większej pewności siebie, spójności i zdolności do autentycznego wchodzenia w relacje, co przekłada się na lepszą Grę Zewnętrzną i naturalne budowanie atrakcyjnej prezencji.

Pozdrawiam

Adventurer

Różne Rodzaje Pracy Nad Swoją Grą Wewnętrzną.