STRATEGIA ALPHA
I STRATEGIA OMEGA

I jej związek z konfliktem między podchodzeniem a unikaniem

męska gra

I

Konflikt między podchodzeniem a unikaniem

W poprzednim artykule wyjaśniłem czym jest konflikt między podchodzeniem a unikaniem i wyjaśniłem jaką rolę ten konflikt odgrywa w procesie nawiązywania z kobietą relacji intymnej.

Jeśli nie czytałeś poprzedniego artykułu, to kliknij TUTAJ, aby do niego przejść i go przeczytać, bo w artykule jaki właśnie czytasz wyjaśniam czym jest strategia Alpha i strategia Omega, które są powiązane z niczym innym jak właśnie z konfliktem między podchodzeniem a unikaniem.

DEFINICJA

Zacznijmy od zdefiniowania sobie czym jest strategia Alpha i strategia Omega.

Strategia Alpha i strategia Omega – zestawy rozmaitych umiejętności interpersonalnych, których celem jest zwiększanie u drugiej osoby chęci „podchodzenia” i zmniejszanie chęci „unikania” czegoś lub kogoś.

To celem strategii Alpha jest właśnie zwiększanie chęci podchodzenia. Chodzi tutaj o to, aby zwiększyć pozytywne uczucia, zwiększyć pociąg, zwiększyć atrakcyjność czegoś lub kogoś do tego stopnia, aby druga osoba chciała się do tego czegoś lub do tego kogoś zbliżyć.

W relacjach damsko męskich powiemy, że strategia Alpha sprowadza się do stania się bardziej atrakcyjnym, intensyfikowania pragnień u kobiety, czynienia bardziej atrakcyjnym wspólnych rozmów, spotkań i relacji.

Z drugiej strony celem strategii Omega jest zmniejszanie chęci unikania. Chodzi tutaj o to, aby zmniejszyć negatywne uczucia, zmniejszyć niechęć, zmniejszyć nieatrakcyjność czegoś lub kogoś do tego stopnia aby druga osoba przestała chcieć tego czegoś lub tego kogoś unikać.

W relacjach damsko męskich powiemy, że strategia Omega sprowadza się do zapobiegania, neutralizowania, ukierunkowywania niepożądanych reakcji kobiety (które czasem potocznie zwiemy oporem). Jeśli uda się nam zapobiec lub zneutralizować niechęć kobiety, jeśli uda nam się zbuforować jej nieprzyjemne uczucia, jeśli uda nam się odprowadzić ją od „Nie”, to łatwiej będzie wzmagać jej chęć podchodzenia.

Strategia Alpha i Omega i konflikt między podchodzeniem a unikaniem

Strategia Alpha i strategia Omega tyczą się w ogromnym stopniu konfliktu między podchodzeniem a unikaniem, ale mają one także swoje zastosowanie, gdy do tego konfliktu nie dochodzi.

Jeśli kobieta z jednej strony chce się do Ciebie zbliżyć, a z drugiej coś ją od Ciebie odpycha, to możesz albo zmniejszać jej niechęć do zbliżenia się do Ciebie albo zwiększać jej chęć do zbliżenia się do Ciebie. Możesz też zmniejszać jej niechęć do zbliżania się do Ciebie i zwiększać jej chęć do zbliżania się do Ciebie.

Dużo zależy od tego w stronę którego bieguna kobieta się bardziej przechyla. Jeśli ona przechyla się bardziej w stronę „Nie”, ale oczywiście wiesz, że jest w jakimś stopniu na „Tak”, to początkowo bardziej skupisz się na odprowadzaniu jej od „Nie” niż na doprowadzaniu jej do „Tak”. Z drugiej strony jeśli jest ona bardziej przechylona w stronę „Tak”, ale oczywiście także czujesz, że się wacha, że w jakimś stopniu jest na „Nie”, to bardziej skupisz się na prowadzeniu jej w stronę „Tak”. Nie będziesz jednak naciskał, bo wywieranie nacisku może sprawić, że przechyli się ona bardziej w stronę „Nie”.

Jeśli kobieta nie doświadcza konfliktu między podchodzeniem a unikaniem i szczerze chce Ciebie unikać jak ognia, to aby móc doprowadzić ją do „Tak”, to wpierw będziesz musiał odprowadzić ją od „Nie”. Jeśli nie „rozpuścisz” jej negatywnych uczuć do Ciebie, to nie masz co liczyć na to, że w jej ciele zagoszczą pozytywne uczucia, które zaczną ją w Twoją stronę intensywnie ciągnąć.

Z drugiej strony, jeśli kobieta nie doświadcza konfliktu między podchodzeniem a unikaniem i szczerze ją do Ciebie ciągnie, to możesz pogłębiać jej chęć zbliżenia się do Ciebie, możesz pogłębiać jej „Tak” i eskalować waszą znajomość na bardziej intymny poziom. Jeśli jednak źle ocenisz sytuacje i będziesz próbował odprowadzać ją od „Nie” podczas, gdy ona wcale nie jest spolaryzowana na „Nie”, to możesz wyjść w jej oczach na niepewnego siebie imbecyla, który nie wie jak prowadzić w tym tańcu.

Tutaj trzeba jeszcze wspomnieć o tym, że w trakcie interakcji czy już nawet w trakcie związku z kobietą ona może zacząć doświadczać konfliktu między podchodzeniem a unikaniem nawet jeśli wcześniej go nie doświadczała. Warto jest więc być przygotowanym na to, że kobieta może doświadczać wewnętrznego konfliktu, stanu niepewności czy ambiwalencji (mieszanych uczuć) na różnych etapach interakcji, która prowadzi w stronę intymności i na różnych etapach związku.

Wiesz już czym jest strategia Alpha i strategia Omega. Wiesz, że z obiema wspomnianymi strategiami powiązane są określone umiejętności.

KLUCZOWE PYTANIE I ZNACZĄCA ODPOWIEDŹ

W tym miejscu warto postawić pytanie, na które trzeba sobie poważnie odpowiedzieć. To pytanie brzmi:

„Czy skupianie się na strategiach i rozmaitych technikach (umiejętnościach) nie jest jakimś technicznym i nienaturalnym podejściem do sfery relacji z kobietami? Czy takie podejście nie jest po prostu dziwaczne?”

Uważam, że odpowiedź na to pytanie jest absolutnie kluczowa.

Moglibyśmy powiedzieć, że ziemią na jakiej stoi fundament (umiejętności towarzyskie) jest dobra zabawa, miłość własna, życie dla własnych celów i bycie sobą.

Temat bycia sobą sobie odpuścimy. Napiszę tylko tyle…

Bądź po prostu świadom tego, że jeśli jesteś przepełnionym lękiem introwertykiem, który trzęsie się na myśl o rozmowie z kobietą, to podążanie za radą – BĄDŻ SOBĄ – jest często najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić, bo jeśli będziesz sobą, to jest ogromna szansa na to, że po prostu będziesz sam. No chyba, że spotkasz nad wyraz empatyczną psychoterapeutkę, dla której rozwiązywanie cudzych problemów jest wartością samą w sobie, bo sprawia, że ona się w ten sposób dowartościowuje. Ona pomagając po prostu czerpie wartość w postaci pompowania swojej dumy i poczucia wyższości. Pomagając niepewnemu siebie mężczyźnie może jednak przy okazji ulec mechanizmowi zaangażowania i konsekwencji, który sprawi, że nada ona wyjątkową wartość mężczyźnie, którego problemy zaczęła rozwiązywać.

Zostawmy jednak temat bycia sobą i skupmy się przede wszystkim na dobrej zabawie.

Jeśli zaczniesz skupiać się na technikaliach, jeśli będziesz bardzo analityczny, a nie będziesz się dobrze bawił swoimi interakcjami z kobietami, to jest ogromna szansa na to, że zamiast zwiększać u kobiet ich chęć „podchodzenia” do Ciebie, zwiększysz ich chęć „unikania” kontaktu z Tobą.

Jeśli będziesz chłodnym analitykiem, jeśli będziesz w sposób sztywny skupiony na aspektach technicznych i prawidłach jakie stoją za zniewalającymi interakcjami z kobietami, to jest spora szansa na to, że będziesz po prostu rozumiał więcej niż inni mężczyźni, ale niestety będziesz tylko obserwatorem tego jak inni mężczyźni doświadczają wspaniałych interakcji i relacji z kobietami.

Na dodatek analityczne i techniczne podejście po prostu nie jest „Seksi”. Jest tutaj jednak ogromne, wręcz POTĘŻNE… ALE

Dobrze wdrażane techniczne i analityczne podejście do interakcji międzyludzkich i do interakcji z kobietami PROWADZI DO OGROMNEGO POSTĘPU mimo tego, że dla randomowych osób, analityczny i skupiony na technikaliach mężczyzna może jawić się jako dziwak.

„Naturale” i techniczne podejście do relacji

Tutaj warto powiedzieć kilka słów o mężczyznach, którzy przez laików nazywani są „naturalami”, czyli mężczyznach, którzy niby z mlekiem matki wyssali powodzenie u kobiet i wyśmienitą zdolność do wspaniałego kontaktu z kobietami.

Wielu mężczyzn, którzy uchodzą za „naturali” śmieją się z technicznego i analitycznego podejścia do usprawniania swoich relacji z kobietami i generalnie do relacji z kobietami. Jest wiele przyczyn tego stanu rzeczy.

Poodkrywajmy…

Po pierwsze: Zdają sobie oni na jakimś poziomie sprawę z tego, że techniczne i analityczne podejście do interakcji z kobietami zabija dobrą zabawę, zabija wibrację i niszczy stan „przepływu” (Stan Flow). Nie chcą oni więc nadmiernie analizować, bo wiedzą, że płynność emocjonalna, dobra wibracja i zabawa odgrywają kluczową rolę w procesie przyciągania kobiety do siebie.

Po drugie: Zdają sobie oni sprawę z tego, że za ich dobrą zabawą, za ich wspaniałymi interakcjami z kobietami stoją pewne wzorce myślenia, czucia i zachowywania się, które można sklasyfikować i opisać. Nie chcą oni jednak tego robić, między innymi dlatego, że ich EGO im w tym przeszkadza. Chcą oni po prostu czuć się bardziej wyjątkowi i chcą roztaczać czar, że to ich wyjątkowość i ich jedyny w swoim rodzaju sposób BYCIA jest kluczem do sukcesu, a nie to jak się CZUJĄ, w jaki sposób MYŚLĄ, w jaki sposób się ZACHOWUJĄ i w jaki sposób REAGUJĄ na zachowania kobiet i otoczenia. W grę może wejść także to, że „naturale” nie chcą być kategoryzowani jako osoby, które stosują jakieś sztuczki, techniki tylko być postrzegani jako osoby, które są sobą i po prostu dobrze się bawią, a efektem ubocznym jest to, że mają dobre relacje z kobietami.

Po trzecie: Z racji tego, że chronią oni swoje EGO, to nie starają się odkrywać jakie naprawdę wzorce stoją za sukcesami, są nieświadomi tego co działa i tę nieświadomość można rozpoznać w radach jakie dają. Z ust naturali usłyszysz takie frazesy jak:

„Musisz być po prostu sobą.”

„Jeśli nie masz tego czegoś w sobie, to jesteś skończony.”

„Musisz być pewny siebie.”

„Po prostu zapraszasz ją na kawę, rozmawiacie, a potem jest w Tobie zakochana.”

Po czwarte: Jest wśród nich wielu zwodniczych triksterów, którzy nie chcą być poddawani analizie, bo boją się, że inni odkryją faktyczne wzorce, które dla nich działają. Mam przez to na myśli, że mimo że potrafią grać rolę serdecznych, to skrycie wcale nie tyle co nie zależy im na tym, aby inni mężczyźni byli szczęśliwi jeśli chodzi o sferę relacji z kobietami. Im skrycie zależy na tym, aby wyprowadzić w pole innych mężczyzn. Potrafią to jednak świetnie ukrywać. Wykorzystują oni swoje doświadczenie towarzyskie, swoją utajoną wiedzę do wyprowadzania w maliny mężczyzn, którzy ich podziwiają i którzy chcą odkryć rąbek ich tajemnicy. Wykorzystują oni także naiwnych i nieświadomych mężczyzn do realizacji własnych celów.

Uczenie się od mężczyzn, którzy uchodzą za „naturalnie atrakcyjnych” dla kobiet wymagać może tego aby nie być naiwnym, zaglądania głęboko w kod, i filtrowania tego co oni mówią, robią i co radzą. Niestety często mężczyzna, która chce polepszyć swoje relacje z kobietami i sięga po „pomoc” mężczyzny, który uchodzi za „naturala”, nie posiada cech i zdolności, które pozwolą mu oddzielić ziarno od plew i na to aby nie wyszedł on poobijanym z procesu „edukacji”.

Podam Ci tutaj z życia wziętą i pouczającą historię.

Wraz z innym trenerem, (gdy już byliśmy na późniejszym etapie naszego rozwoju) wybraliśmy się na szkolenie do opisanego w książce „Gra” trenera relacji damsko męskich, który uchodził za „naturala”. Faktycznie miał on wiele cech mężczyzn, którzy za „naturali” uchodzą. Nie był on jednak świadomy tego, że zajmujemy się sferą relacji damsko męskich i nie przychodzimy do niego po typową pomoc w rozwiązaniu problemów w sferze relacji damsko męskich tylko przychodzimy po dodatkową wiedzę, nowe punkty widzenia i nowe umiejętności towarzyskie. Nie wiedział on więc, że wchodzi w kontakt z ludźmi, którzy byli już na rozmaitych szkoleniach, mają swoje doświadczenia i już swoje wiedzą.

Ten trener okazał się dosyć zwodniczy. Ukradkiem i niby całkowicie w niewinnym celu wyciągnął kontakt od kobiety, z którą rozmawiał mój znajomy trener. Potem ukradkiem zaczął wysyłać tej kobiecie „życzenia”. Założył on błędnie, że kobieta o niczym nie powie polskiemu trenerowi. Zagraniczny trener był po prostu w pewnym sensie śliskim typem, który udawał przyjaciela, a za plecami swoich uczniów próbował „uwodzić” kobiety, które poznawali i przedstawiali mu jego uczniowie. Zmyślnie wykorzystywał on na nieświadomych uczniach dynamiki statusowe i pozytywne odniesienie swoich uczniów do niego. Wielu uczniów kompletnie nie poznawało się na tym co ten człowiek wyprawiał. Okazywali mu oni bardzo dużo zainteresowania i darzyli szacunkiem na oczach kobiet, które poznawali. W nagrodę on za ich plecami te kobiety „uwodził”. Skutkowało to często tym, że kobieta traciła szacunek do naiwnego i nieświadomego kursant, którym była zainteresowana do chwili, w której nie zdała sobie sprawy, że okazuje on szacunek mężczyźnie, który za jego plecami działa na jego szkodę. Można więc powiedzieć, że zagraniczny trener wspinał się po plecach swoich kursantów wprost do serc kobiet, które poznawali kursanci i w swojej życzliwości mu przedstawiali.

Oczywiście aby była jasność – To co miałem wziąć dla siebie ze szkolenia z zagranicznym trenerem to wziąłem i kompletnie niczego nie żałuję. Przedstawiłem tutaj także jedynie drobny i dosyć zgniły wycinek tortu.

Wróćmy teraz do „naturali”.

Jeden na stu a być może nawet i jeden na tysiąc mężczyzna nauczy się nieświadomie skutecznych wzorców myślenia, czucia i działania, które sprawią, że będzie on skutecznie skłaniać kobiety do „podchodzenia”. Mówię tutaj o mężczyźnie, który wyuczy się skutecznych wzorców opierając się tylko na dobrej zabawie i kochaniu samego siebie. Niestety zauważyłem też, że tacy „zdolni” mężczyźni są często bardzo niepokorni i mają jakiś autodestrukcyjny gen, który w perspektywie długofalowej prowadzi ich statek prosto na skały. Prędzej czy późnij ich życie staje się katastrofą. Może ma to związek z ich niską zdolnością do samokontroli, niezdolnością do odraczania przyjemności w czasie na rzecz sięgania po natychmiastową gratyfikację, predyspozycją do uzależnień i skłonnością do deprecjonowania wartości solidnej wiedzy i solidnych doświadczeń innych.

Zaobserwowałem też drugi wzorzec. Mężczyźni, którzy wkładają świadomy wysiłek w zdobywanie wiedzy i umiejętności, którzy podchodzą do tematu analitycznie i technicznie, to mężczyźni, którzy często w perspektywie długofalowej uzyskują coraz to większe sukcesu na różnych polach życia, a nie tylko w sferze relacji z kobietami. Początkowo ich techniczne podejście może spowalniać ich proces rozwoju, ale z czasem stają się oni bardziej solidni, zaczynają się wszystkim bawić i na dodatek rozumieją stojące u podstaw reguły gry, które czasem potrafią być brutalne. Na szczęście potrafią oni od tych brutalnych zasad gry się dystansować dzięki czemu te zasady ich nie wyniszczają i nie skłaniają do kompensacji, która często prowadzi ludzi do upadku.

Warto jest więc podchodzić technicznie i analitycznie do rozwoju w sferze relacji z kobietami, warto uczyć się zarówno umiejętności należących do strategii Alpha jak i umiejętności należących do strategii Omega, ale nie warto prezentować technicznego i analitycznego podejścia podczas interakcji z kobietą.

Zwykle po prostu nie chcesz być psychoanalitykiem lub analitykiem zachowania kobiety i nie chcesz zachowywać się jak jakiś skalibrowany w fabryce robot. Chcesz się dobrze bawić, chcesz nadawać pewien rytm, prowadzić w tańcu i po prostu sprawiać, że rzeczy wyglądają tak jakby same się działy.

Na gruncie jakim jest Twój dobry nastrój, miłość do siebie samego i bycie sobą będzie się jednak znajdował bardzo solidny fundament, którego kobiety nie zobaczą. Tym fundamentem będzie Twoje techniczne i analityczne podejście, które działa w tle.

Jeśli jednak sprawisz, że interakcja z kobietą będzie w sposób oczywisty jawić się jak zadanie do wykonania lub co gorsza jak rozbrajanie bomby, to umknie Ci coś ważnego, czyli Twoja dobra zabawa. W takiej sytuacji jest ogromna szansa na to, że stosowane przez Ciebie umiejętności jakie normalnie są skuteczne będą zabarwione takimi emocjami, taką wibracją, która wymyje całą „chemię” z interakcji i zwiększy u kobiety jej chęć do „unikania” Ciebie jak ognia.

Popatrz więc na to w ten sposób…

Gruntem jest Twoje dobre samopoczucie, miłość własna i w mądry sposób rozumiane bycie sobą, a fundamentem postawionym na solidnym gruncie jest analityczne i techniczne podejście do tematu, a w tym rozwijanie umiejętności zaliczanych do strategii Alpha i Omega. Kobieta nie widzi fundamentów, nie widzi tego gruntu, na którym faktycznie stoi dom, ale widzi grunt, który otacza dom i zakłada, że na takim samym gruncie stoi dom. Widzi też cały dom. Widzi drzwi, okna, ściany, dach, które reprezentują tutaj przebieg waszej interakcji.

PODSUMOWANIE

Techniczne i analityczne podejście bez dobrej zabawy, miłości własnej i mądrze rozumianego bycia sobą sprawi, że będziesz jawił się jak dziwak, jak robot skalibrowany w fabryce. Efektem tego będzie wzmaganie u kobiety jej chęci do „unikania” Ciebie.

Z drugiej strony jest spora szansa na to, że opieranie się na dobrej zabawie, miłości własnej i byciu po prostu sobą bez analitycznego i technicznego podejścia uczyni Cię skutecznym, ale nieświadomym tego co działa mężczyznę i być może sprowadzi na Ciebie w perspektywie długofalowej katastrofę.

Najrozsądniejszym podejściem jest osadzenie swojego analitycznego i technicznego podejścia na dobrej zabawie, miłości własnej i dobrze rozumianym byciu sobą. Takie połączenie jest zwykle gwarancją progresu i ostatecznie sukcesu.

Z mojej perspektywy nie warto jest więc stawać się „naturalem”. Warto jest stać się „super naturalem”.

Pozdrawiam
Konrad (Adventurer)

Artykuły

Poprzedni:

ISTOTNY KONFLIKT
WEWNĘTRZNY

ooo

Jeden z trzech fundamentalnych konfliktów wewnętrznych, ale zdecydowanie najważniejszy.

ISTOTNY KONFLIKT
WEWNĘTRZNY

ooo

Siła "unikania", którą zdecydowanie trzeba osłabić i siła "podchodzenia", którą trzeba intensywnie wzmocnić.

CZYTAJ

Następny:

TULIPANY, TULIPANY,
ZWIĘDŁE TULIPANY

ooo

Istnieją cztery główne rodzaje komunikacji, które mogą pojawiać się w relacjach damsko męskich.

TULIPANY, TULIPANY,
ZWIĘDŁE TULIPANY

ooo

Dwa rodzaje komunikacji są warte uwagi i warto je rozwijać. Dwóch pozostałych powinieneś się wystrzegać.

CZYTAJ